Cudowny smak węgierki

Drukuj
zdj. shutterstock
Uwielbiam knedle ze śliwkami. W tej prostej potrawie kryje się tak wiele wspomnień z dzieciństwa, że wzruszam się za każdym razem, gdy je przyrządzam.

Uwielbiam charakterystyczną goryczkę węgierek zamkniętą w miękkich, ziemniaczanych kluseczkach. Połówki śliwek obsypuję cukrem, dodaję trochę masła i otulam ciastem. Podaję z bułeczką na maśle, cukrem i odrobiną cynamonu. Pamiętajmy, żeby nie lepić zbyt dużych knedli. Wtedy nasi goście będą mogli zjeść przynajmniej po cztery a zaręczam, że będą chcieli więcej. Na darmo szukamy knedli ze śliwkami w restauracjach. Kolejna prosta, tradycyjna i pyszna potrawa, a proszenie o nią w lokalach przypomina walenie głową w mur. Kolejnym genialnym zastosowaniem dla śliwki węgierki jest śliwowica. Gdyby nie niemająca sobie równej śliwka węgierka pochodząca z Łącka, świat nie znałby jednego ze skarbów naszej narodowej kuchni – łąckiej śliwowicy. Do picia nie zachęcam ale śliwowica idealnie sprawdza się w kuchni, na przykład do podlewania bigosu. Bigosu zresztą też nie byłoby wcale, gdyby nie nasze, polskie, suszone węgierki. Śliwka węgierka jest doprawdy owocem magicznym.

Magda Gessler