Mniej cukru, mniej bójek!

W amerykańska szkole w miejscowości Appleton (Wisconsin) dzięki radykalnej zmianie diety uczniów podniesiono wyniki nauczania oraz odniesiono widoczny sukces wychowawczy.

Szkoła miała mnóstwo problemów wychowawczych. W roku 1997 (tak!) władze szkoły postanowiły, że reformę rozpoczną od kuchni. Nie darmo przysłowie mówi, że przez żołądek do serca! Zlikwidowano automaty ze śmieciowym jedzeniem. Ze szkoły zniknęły gazowane napoje i batoniki a ze szkolnej stołówki burgery i frytki. W to miejsce pojawiły się sałatki, woda, warzywa, pieczywo pełnoziarniste, mięso i ryby przyrządzane zgodnie z zdrowymi przepisami. Efekt był oszałamiający. Znacząco poprawiły się wyniki nauczania, mniej uczniów chodziło na wagary, zaobserwowano mniej bójek i kłótni. Praktyczni Amerykanie obliczyli też, że co prawda zdrowe jedzenie w stołówce kosztuje więcej ale też spadły koszty remontów i napraw zdewastowanego sprzętu. W sumie szkoła wyszła na tym do przodu także finansowo.  Eksperyment z Appleton to kolejny dowód na to, że to co jemy wpływa na nasz mózg, a nie tylko na brzuch.

mow