Arbuz, czyli melon wodny - Smaki, które podbiły świat - Monika Węgrzyn - Smaki Życia

Arbuz, czyli melon wodny

Drukuj
zdj. shutterstock
Choć ludzkość znała i uprawiała arbuzy już półtora tysiąca lat przed naszą erą do Europu trafiły one stosunkowo niedawno, bo dopiero w XII wieku.

Być może dlatego, że pochodzący w południowej Afryki arbuz jest rośliną przystosowaną do gorącego klimatu. Tylko w południowej Europie lato trwa wystarczająco długo i jest wystarczająco upalne aby udały się uprawy arbuzów. Dostosowując się do upalnego klimatu i suszy arbuz gromadzi wodę. Dojrzały owoc składa się z niej w ponad 90 procentach. Co jednak wcale nie znaczy, że arbuz pozbawiony jest właściwości odżywczych. Wręcz przeciwnie! Po pierwsze zawiera bardzo cenne dla naszego organizmu antyoksydanty, o których mówi się, że są poszukiwanym od wieków przez alchemików eliksirem wiecznej młodości. Neutralizują one w naszym organizmie produkty utleniania tzw. wolne rodniki, które są odpowiedzialne za przyśpieszanie procesów starzenia się komórek. Jest wśród nich likopen (w dojrzałych, czerwonych owocach jest go 2 razy więcej niż w pomidorach!) oraz beta-karoten. Poza tym znajdziemy w arbuzie potas. Zwłaszcza w czasie upałów powinniśmy dbać o jego dostarczanie do organizmu, gdyż łatwo tracimy go, pocąc się. Arbuz powoduje obniżenie ciśnienia i dobrze wpływa na układ krwionośny, jest więc zalecany osobom  z problemami kardiologicznymi. Ci, którzy mają kłopoty z układem moczowym również powinni włączyć arbuz w dużych ilościach do letniej diety. Arbuz działa bowiem moczopędnie.

Nie tylko zawiera minimalną ilość kalorii – 30 w 100 gram ale też wspomaga przemianę materii. Jest więc naszym sprzymierzeńcem w utrzymaniu szczupłej sylwetki.

Wśród zalet arbuza nie sposób pominąć smaku, który jest jego największym atutem. Warto włączyć arbuz w lenie przyjęcia i podawać go w ozdobny, apetyczny sposób w postaci kulek czy sałatki owocowej. Najlepiej smakuje dobrze schłodzony prosto z lodówki. 

mow